Żyrant i przedawnienie

żyrantRola żyranta jest bardzo często bardzo nieprzyjemna, ponieważ gwarantuje on rodzinie bądź przyjaciołom spłatę ich zadłużenia, jeśli oni mieliby z tym jakiekolwiek problemy. W praktyce jest to najczęściej po prostu jeden podpis, o którym potem można zupełnie zapomnieć, ale czasami się niestety zdarza i tak, że kredytobiorca nie był w stanie spłacić swoich zobowiązań i przerodziło się to w sytuację permanentną.

W takim wypadku każdy bank i każda inna instytucja finansowa natychmiast będą starały się odzyskać swoje pieniądze od wszystkich żyrantów.

Występuje tutaj tak zwana odpowiedzialność solidarna, jeśli umowa nie stanowiła inaczej, przez co bank może domagać się całości zobowiązania od każdego z żyrantów.

Procedura wygląda najczęściej tak, że kiedy kredytobiorca nie spłaca swoich zobowiązań, bank zrywa z nim umowę i żąda od wszystkich stron zwrotu wszystkich pieniędzy wraz z należnymi mu dodatkowymi pieniędzmi, na przykład kosztami postępowania i oczywiście odsetkami.

Takie żądanie objęte jest trzyletnim okresem przedawnienia zobowiązania. Musimy tutaj podkreślić, że nie jest to jeszcze właściwa procedura windykacyjna, a wezwanie do wykonania odpowiedniej czynności w oparciu o umowę.
Podkreślamy powyższy fakt, ponieważ od niego liczy się pierwszy okres przedawnienia, na który musi zwracać uwagę żyrant.

Jeśli bowiem w ciągu trwania okresu przedawnienia bank zwróci się do sądu i rozpocznie postępowanie nakazowe, w bardzo krótkim czasie sąd wystawi nakaz zapłaty każdemu z żyrantów i przedawnienie ruszy właśnie wtedy. Taki dokument będzie wtedy ważny i bank będzie mógł domagać się swoich środków przez okres dziesięciu lat. Jeśli jednak nakaz zostanie wystawiony już po okresie trzech lat, wtedy mówimy o przedawnieniu, ale nie następuje ono z urzędu.

Fakt otrzymania nakazu zapłaty należy oprotestować wskazując, że dotyczy on zobowiązania przedawnionego. W ten sposób pojawi się fakt w postępowaniu nakazowym, który sąd uwzględni w za sadzie automatycznie i będzie po sprawie.

Ważne Tylko by dotrzymać ustawowego terminu protestu wynoszącego siedem dni od daty otrzymania pisma. Jeśli nie było ono prawidłowo doręczone, można podnosić także ten fakt.
Koniecznie trzeba podkreślić fakt, że żyrant i przedawnienie oraz kredytobiorca i jego przedawnienie to zupełnie inne kwestie, chociaż biegną równocześnie. To, że kredytobiorca załatwił sobie przedawnienie nie oznacza, że dotyczy ono żyranta.

Podziel się

Post navigation


Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>