Kiedy windykator łamie prawo?

windykator łamie prawoCoraz więcej Polaków zaciąga kredyt i bierze pożyczki, niestety coraz więcej nie ma też ich z czego spłacać. Oprócz obiektywnych problemów finansowych prześladuje nas też nasza lekkomyślność. Według badań opinii publicznej, aż 3% Polaków obciążonych już kredytem gotówkowym jest pewne, że zaciągnie kolejne zobowiązanie przed spłatą poprzedniego.

Poza tym nie zwykliśmy czytać dokładnie umów co popycha nas w tarapaty i często kończy się koniecznością negocjowania z firmą windykacyjną. Wokół tej sytuacji narosło już tyle mitów, że czasami trudno odróżnić już fikcje od prawdy. My mówimy czego definitywnie indykatorowi nie wolno.

  • Windykator nie może zastraszać. Nie może straszyć dłużnika licytacją majątku, sądem policją, prokuratorem. Tylko komornik sądowy ma prawo wejść do domu i zająć dobra osobiste na poczet długu.

  • Windykator nie może nachodzić dłużnika w domu, czy w pracy i rozmawiać o jego sprawie z osobami trzecimi. Taka rozmowa to naruszenie tajemnicy bankowej, a nachodzenie kogokolwiek i próba wejścia do czyjegoś domu bez zgody właściciela jest wbrew prawu.

  • Windykator nie może nękać dłużnika np. nieustannymi telefonami.

  • Windykator nie może wprowadzać w błąd i udzielać dłużnikowi nieprawdziwych informacji. Takie postępowanie może być uznane nawet za próbę wyłudzenia.

  • Windykator nie może też wpisać dłużnika na żadną listę zadłużonych.

Jeśli ktokolwiek spotka się z takim postępowaniem przez pracowników firmy windykacyjnej ma prawo zgłosić to natychmiast organom ścigania.

W kwestii niewłaściwego postępowania firm windykacyjnych zapadły też wyroki sądowe, w których sądy jednoznacznie stwierdziły, że tymże podmiotom nie wolno zastraszać i szykanować osób nawet jeśli osoby te nie wywiązały się ze swoich zobowiązań umownych.

Zwłaszcza, że zdarzają się sytuacje, że firmy te nie dysponują żadnym tytułem wykonawczym, tzn, że tak naprawdę nie posiadają żadnego dowodu na to, że osoba z którą się kontaktują rzeczywiście jest dłużnikiem ich klienta.

A tym samym potencjalnego wierzyciela. W naszym kraju szerokim echem odbiła się też sprawa windykatorów Eurobanków, którzy całymi dniami nękali klientów i zachowywali się raczej jak działający poza prawem egzekutorzy długów. Sprawa oczywiście zakończyła się wyrokami sądowymi, a bank bardzo długo musiał pracować na odzyskanie twarzy, którą w zasadzie dopiero teraz oddał mu sympatyczny Piotr Adamczyk.

Podziel się

Post navigation


Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>